Archiwum | Czerwiec, 2013

Wakacyjnie twórczo, czyli od myśli do farb i siebie…

27 Czer

Jeśli ktoś z Was nie ma pomysłów na czas wolny, to zachęcam do uwolnienia twórczych myśli. Może rysowanie, może kartkowanie, a może decoupage? Każdy może spróbować. Wystarczy pierwszy krok, a to już dużo by rozpędzić się dalej.

Tym pierwszym krokiem może być zaglądanie na ten blog lub setki innych, które są dostępne w Internecie. Od czasu do czasu w mojej cyberprzesrzeni :) pojawiają się prace, które wykonuję. Wszystkie te przedmioty to wypadkowa tego jak można spędzić czas i dobrze się zrelaksować. Oczywiście sposobów na wolny czas może być cała masa, ja preferuję taki. Niemniej jednak warto „wsłuchać się” w siebie i zastanowić się nad tym co lubimy i co nam sprawia przyjemność. To podążanie za naszym hobby może doprowadzić do setek wspaniałych miejsc i pomóc rozwijać nasze skrywane lub nierozwinięte umiejętności.

Pamiętam jak jakieś pięć, sześć lat temu zobaczyłam u przyjaciółki lustro zrobione metodą decoupage. Strasznie mi się spodobało, bo było „dobrze” zrobione technicznie (myślałam, że jest malowane) i zapragnęłam sama kiedyś takie zrobić. Przy metodzie decoupage wszystko jest o tyle fajne, że sam sposób tego rodzaju ozdabiania przedmiotów jest dośyć łatwy, bo naklejamy elementy i cała rzecz zawiera się w dobrej kompozycji (plus oczywiście odpowiednim dobraniu kolorów i wykończeniu pracy), niemniej jednak odchodzi trud malowania: ). Ale właśnie ta myśl, o tym ładnym lustrze, widzianym przed laty, doprowadziła mnie do wielu ciekawych warszatów i uczestnictwa w fajnych wydarzeniach. Sprawiła też, że znowu sięgnęłam po ołówek i farby i znów zakiełkowała myśl, że chciałabym w końcu zacząć szlifować rysunek… (choć na to jeszcze trochę muszę poczekać). Niemniej, zaczęłam jeszcze jedną fajną rzecz,  którą nawet w marzeniach najśmielszych bałam się sobie wyobrazić i spełnić!(i o tym niebawem, gdy dokończę projekt: ).

No właśnie wrcając więc do myśli twórczo spędzonych wakacji czy w ogóle dni.  Gdyby Wam przeszła przez głowę myśł: nudzi mi się lub nie mam co dziś ze sobą zrobić, to w te pędy weźcie się za coś. Nie musi to być oczywiście decupagowanie, może to być książka, pisanie, fotografia, rower… coś co sprawia, że czujecie, że żyjecie i gdy w rezultacie myślicie:” kurcze, szkoda, że dzień jest taki krótki”.

Zachęcam na otwieranie się i na świat i…. na siebie. Słuchając siebie, wiesz więcej o innych, bo uwrażliwiasz się na świat, na piękno, na potrzeby innych. A co cieszy bardziej, jeśli nie myśl o tym, że możesz podzielić się z kimś swoim odkryciem, pomysłem, pracą, obserwacją..?… Najczęściej bardziej spełnieni czujemy się wtedy, gdy właśnie możemy „to coś”  pokazać komuś .

A co gdy nie umiecie nic zrobić? hmm.. nie ma czegoś takiego. Zawsze umiecie „coś”, cokolwiek by to nie było. A dodatkowo jeśli coś co bardzo Wam się podoba i coś co Was inspiruje, to postarajcie się rozbudzić w sobie tę energię i myśli, by zacząć działać i coś robić! I zaskoczcie się sami tym efektem, tą mocą ktróą macie w  sobie. A to zaskoczy innych! Z pewnością!

Konkludując wrócę jeszcze na moment do wspomnianego decoupage… To widziane przeze mnie przed laty „decoupagowane” lustro sprawiło, że coś we mnie kliknęło, coś zaskoczyło. Pojawiła się myśl, pragnienie i spełnianie tego pragnienia. Ten artykuł jest dziś dla tych, którzy jeśli mając teraz latem dużo wolnego czasu i przypadkiem nie wiedzieli jak i co ugryźć, to warto, żeby zastanowili się nad swoim lustrem i namalowali je po swojemu!

 

 

Reklamy

Puzderko w róże

26 Czer

DSC_0511 - KopiaDziś pudełeczko na biżuterię lub inne bibeloty.

Długo czekało na to, bym mogła się nim zająć. Na początku było to po prostu pudełko z surowego drewna, przemieniłam je jednak metodą decoupage.

Całość najpierw pokryłam białą farbą akrylową. Potem nakleiłam róże z serwetki. Ponieważ róże wydawały się blade dodatkowo pociągnęłam je jeszcze farbą i nadałam im wyraźniejszy kolor. W kolejnym etapie całość pociągnęłam preparatem do spękań Step 1. Po wyschnięciu nałożyłam na całość preparat do spękań Step 2. Gdy pojawiły się spękania, pudełko pokryłam patyną w kolorze starego złota.
Na koniec szkatułkę pokryłam werniksem utrwalającym.

Pudełko niebawem wyjedzie na Mazury.

A tak pudełko wyglądało wcześniej:

DSC_0181

Naleśniki i truskawkowa słodycz

25 Czer

DSC_0490 - KopiaTruskawki mają coś w sobie takiego, że chce się je nie tylko zajadać garściami, ale też patrzeć na nie i wąchać… Ach ten wspaniały zapach, hmm… Gdy zatem jest już sezon truskawkowy, to w kuchni robi się gorąco. No bo i zjadłoby się i gofry z truskawkami, i deser truskawkowy z bitą śmietaną, i pycha biszkopt truskawkowy… albo na przykład naleśniki : ) Super pycha letni obiad!

No właśnie, to dziś naleśniki!

A zatem wszytko po kolei.

1. Najpierw zróbmy naleśniki.

Super prosty przepis na naleśniki.

300 g mąki

2 jajka

200 ml mleka

szczypta soli

Jajka ubić mikserem. Następnie dodawać mleko i mąkę i ciasto gotowe!

2. Z tak przygotowanego ciasta smażymy naleśniki

3. W miseczce rozdrabniamy twarożek. Do twarożku dodajemy jedno żółtko, 1 cukier waniliowy, trochę śmietany (jeśli masa jest zbyt gęsta). Całość mieszamy.

4. Następnie naleśniki przekładamy masą twarogową i składamy w „trójkąty”.

5. Truskawki obieramy z szypułek, płuczemy pod bieżącą wodą; następnie rozgniatamy widelcem w misce. Do całości dajemy cukier (tyle cukru, ile sami lubimy), śmietanę i mieszamy. I sos gotowy.

Przed podaniem złożone w trójkąty naleśniki podrumieniamy lekko na patelni. Kładziemy na talerz i polewamy sosem truskawkowym. Na wierzch możemy dodać jeszcze odrobinę bitej śmietany. I obiad gotowy!

Smacznego!

DSC_0488 - Kopia

Pudełko na magiczną Noc Świętojańską

24 Czer

DSC_0599 - KopiaNoc Świętojańska zwana inaczej Nocą Kupały to święto słowiańskie. To magiczne święto radości, miłości, wody, ognia i płodności. Legendy i podania głoszą również o tajemniczym kwiecie paproci, który zakwita raz w roku, właśnie na noc świętojańską. Kwiat ten miał zapewniać szczęśliwemu znalazcy bogactwo i powodzenie.Dla mnie ten dzień był zawsze jeszcze bardziej magiczny. Był i jest to dla mnie dzień wspaniały i piękny. Pełen życzeń i cudownych słów, bo 24 czerwca to dzień moich urodzin. : )

I na tę okazję przygotowałam sobie pudełko. Chociaż było one wykonywane z myślą o tym, by je komuś podarować, to najlepszym prezentem była dla mnie sama zabawa z jego przygotowywania.

I trochę fotografii z mojej zabawy:

DSC_0596 - Kopia

DSC_0597 - Kopia

I podstawki pod szklankę do kompletu:

DSC_0592 - Kopia

DSC_0593 - Kopia

Kartka na dobry humor

23 Czer

mufina1

Co można zrobić na poprawę humoru…? sposobów jest cała masa. Ile nas wszystkich na ziemi, tyle pewnie różnych rozwiązań. Każdy ma swój indywidualny sposób na poprawę nastroju i spędzanie czasu.
Ja zawsze uspokajałam się i relaksowałam „robiąc coś”, najchętniej rysując, malując, fotografując… I tak oto sobie wymyśliłam taką oto kartkę. Własnoręczne wykonywanie kartek jest fajne. Nie dość, że się zrelaksujesz, to jeszcze komuś coś podarujesz : )

DSC_0554 - Kopia

 

Jak wykonać taką kartkę?

Dobrze jest mieć papier o większej gramaturze, farby akwarelowe, pędzelek do malowania i balsa, cekiny, trochę brokatu.

Podstawę kartki wykonałam z papieru, który używa się do malowania akwareli (jest on grubszy i ma specjalną, niejednolitą fakturę). Obrazek muffinki namalowałam na oddzielnym kawałku papieru (również do akwareli). Gotową muffinkę przykleiłam na środku kartki. Z balsy wycięłam ramkę (najlepiej to robić ostrym nożem do tapet) i pokolorowałam farbką akrylową. Obrazek muffinki „okleiłam” wokół ramką. Poniżej przykleiłam cekiny i kartka gotowa.
Kartka była malowana z zamiarem „podziękowania” dla osoby anglojęzycznej, stad w środku mały napis „Thank YOU”.

 

 

 

niebieski, biały, czerwony

12 Czer

DSC_0428 - Kopiai jeszcze żółty….

Kto myśli czerwiec, może mu przejść przez głowę obraz pięknie ubarwionych letnich łąk, błękitnego nieba i ciepłych wieczorów. I choć pogoda w ostatnich latach płata nam figle, zsyłając niechciane powodzie, gradowe nawałnice i wichury, to jednak oczekujemy na ten czerwiec. Bo to już prawie lato…!

Mnie czerwiec zawsze kojarzył się wspaniale. Był to zawsze  miesiąc, w którym zaczynały się wakacje i wspaniała beztroska! Zaczynały się wyprawy nad jezioro, lenistwo, porzeczki w ogrodzie, harce po łąkach i wyprawy rowerowe…. a jeszcze kiedyś kiedyś to nawet zbieranie jagód i malin w lesie…. Oprócz tego, że czerwiec kojarzył mi się zawsze z tym wszystkim oraz  końcem roku i moimi urodzinami, na które Mama przygotowywała mi tort truskawkowy, który to sobie nazwałam Strawberry Delight.

DSC_0431 - Kopia„Rowerując”sobie w sobotę przy pięknej pogodzie, zdołałam uchwycić kilka z nich. Było niebiesko i błękitnie. Było też biało, żółto i czerwono. Było błękitnie, bo niebo było wspaniałe – czyste i „wysokie”, bez chmur i żadnych smug. Było czerwono, bo łąki i rowy usiane są pięknie wątłymi makami. Było niebiesko, bo są chabry! Cudne, wspaniałe kwiaty! Choć zrywane z łąki zawsze miały w sobie mnóstwo małych robaczków, to nikt nie odmówi im gracji i figlarnie powycinanych płatków.     I było też żółto. Choć żółcień wcale nie od słońca, ale od rzepaku. Pięknie! I wszystko to podkreślone bielą polnych kwiatów, w których można było się zanużyć niczym w miekkiej pościeli.

Taki jest nasz czerwiec. Kolorowy. Wspomnienia z dzieciństwa czynią go jeszcze lepszym. Bo w czerwcu było zawsze ciepło i można było wejść do wody po kolana :).

Na szczęście płynący czas nie zmienił jednego. Nie zmienił zapachu czerwca. Wciąż pachnie miodowo rzepak, wciąż piwonie mają swój intensywny zapach, wciąż truskawki kuszą swą słodką aromatyczną czerwienią.

DSC_0416 - KopiaNo właśnie czerwony czerwiec…. Czy zastanawialiście się kiedyś skąd pochodzi nazwa czerwiec? Gdyby popatrzeć na języki zakorzenione w łacinie, to szybko dostrzeżemy, że czerwiec to np. Juli lub July, nawet po rosyjsku, choć to język słowiański, jest to też июнь [czyt.: ijuń]. A my tu mamy CZERWIEC. Źródła podają różnorodną etymologię. Jedne, że czerwiec pochodzi od słowa czerw (typ larwy), inne że od nazwy owada- czerwca polskiego, z którego wyrabiano czerwony barwnik, zwany koszenilą. Kiedyś larwy tego owada zbierano właśnie w czerwcu, suszono je na słońcu i półprodukt na barwnik był gotowy. Zgodnie z naturą i w stylu eko : ). Jest też myśl, że nazwa tego miesiąca może wywodzi się od tego, że w czerwcu wylęgają się czerwie, czyli larwy pszczele : ) Wybierzcie sami, która opcja Wam najbardziej  odpowiada. Ja chyba zostanę przy tym, że w czerwcu jest czerwono, np. od maków : ) i zakończę porzekadłem, iż w czerwcu się pokaże co nam Bóg da w darze : )

Strawberry Delight

11 Czer

Strawberry Delight to tort na pierwszy dzień Ani . 9 czerwca pojawiła się maleńka Ania, moja siostrzenica i tak oto uczciliśmy jej pierwsze godziny z nami. A że czerwiec zawsze mi się dobrze kojarzy, bo Mama na moje urodziny też zawsze przygotowywała truskawkowy smakołyk, to i tym razem nie mogło być inaczej.

DSC_0434 - Kopia

Tort jest banalnie prosty w wykonaniu. Bazę stanowi biszkopt i truskawki ze śmietaną.

Sładniki:

5 jajek

15 łyżek mąki

1 łyżka proszku do pieczenia

15 łyżek cukru

2 śmietany 30% (300 ml pojemniczek)

3 łyżki cukru pudru waniliowego

2 śmietan-fixy

500 g umytych i obranych z szypułek truskawek

Biszkopt mojej Mamy

5 jajek

15 łyżek mąki

1 łyżka proszku do pieczenia

15 łyżek cukru

Żółtka oddzielić od białek. Białko ubić na sztywno, dodając cukier. Do piany dodawać po 1 żółtku i ubijać. Po wykorzystaniu składników dodawać powoli mąkę i delikatnie wymieszać (drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką). Piec 35 min. w temp. 180-200st.C (ustawienie piekarnika elektrycznego: pieczenie góra-dół)

Masa śmietanowa

2 śmietany 30% (300 ml pojemniczek)

3 łyżki cukru pudru waniliowego

2 śmietan-fixy

Schłodzoną śmietanę należy ubić z dodatkiem cukru pudru. Następnie należy dodać śmietan-fixy i ubijać do otrzymania pożądanej konsystencji śmietany.

Co dalej?

Ostudzony biszkopt należy przeciąć w poprzek dwukrotnie, tak by otrzymać 3 krążki. Każdy krążek nasączamy. Ja zwykle w tym celu mieszam 1/3 szkl. wódki z 2/3 szkl. wody niegazowanej, wyciskam do tego cytrynę i dadaję odrobinę olejku arakowego.

Ubitą śmietanę mieszamy z pokrojonymi wcześniej na kawałki truskawkami. Tak powstałą masą przekładamy biszkopt.

Należy pamiętać by odłożyć ok 1/3 bitej śmietany na pokrycie boków powstałego ciasta i dekoracje.

Smacznego!

i czekam na Wasze opinie!!!

DSC_0439 - Kopia

DSC_0440 - Kopia

DSC_0444 - Kopia

Гданьск приглашает… Калининград

9 Czer

Гданьск приглашает Калининград и всех, кто хочет поодыхать, понаслаждаться уникальной атмосферой этого тысячилетнего города, а также сделать покупки или просто выпить хорошее кофе.

Почему Калининград? Вот, Калининград это сосед Гданьска! До сих пор поездка в Россию дла поляков или в Польшу для русских, всегдя ассоцировалась со сложным процессом. Хотя эти два города отдаленные толко на 162 км, то формальности, которые надо было осуществить, чтобы перейти границу, просто отдаляли их на тысячу киллометров. К счастью, договор о малом приграничном движении между правительствами Республики Польша и Российской Федерации (действует от 27 июля 2012 года), значительно приблизил Гданьск к Калининграду. О чем свиделетьствуют хотя бы огромное количество русских машин появившихся в Трехградии или русский язык, который  до сих пор можно было услышать толко при каком-то важном событии.

Что обозначает договор о малом приграничном движении для русских и поляков?

Обозначает то, что с 27 июля 2012 года жители Калининграда и области, а также приграничных польских регионов смогут беспрепятственно и безвизово передвигаться через границу России и Польши в пределах территорий, оговоренных соглашением. В России это Калининград и Калининградская область, в Польше: Поморское воеводство (города Гдыня, Гданьск, Сопот), Гданьский, Пуцкий, Новодворский и Мальборкский повяты, Варминьско-Мазурское воеводство (города Эльблон, Ольштын), Эльблонгский, Браневский, Лидзбарский, Бартошицкий, Ольштынский, Кентшинский, Мронговский, Венгожевский, Гижицкий, Голдапский и Олецкий повяты. Разрешение дает право на пребывание в указанных областях Польши не более 30 дней за один въезд, и не более 90 дней в полугодии. Выдается на срок два года. При этом если срок действия паспорта истекает ранее двух лет, то разрешение будет выдаваться на тот период времени, пока действует загранпаспорт. Стоимость разрешения – 20 евро. (http://interextravel.ru/news/id/197)

DSC_0432Что русских может заинтересовать в Гданьске?

В Гданьске интересное просто все! Городу больше чем 1000 лет! Гданьск может гордиться большими достоинствами культуры и огромной традицией. Здесь родилась Свобода, котора изменила картину Европу! События Августа 80 -тых годов сделали этот город уникальным!

А что сегодня? Что жителям Калининграда может понравиться в Гданьске? Прозаически, оказывается что чаще всего магазины. Вот покупки в Польше на много инереснее и дешевле!

Куда поехать в Гданьске? Гданьск может гордиться превосходными торговыми центрами, в которых даже самый пребовательный клиент найдет себе то, что нужно! Самый популярный торговый центр, даже среди самих жителей Гданьска и окресностей, это Galeria Bałtycka. Здесь находиться больше 200 магазинов и бутиков, а кроме того кафе и рестораны. Время работы это: Понедельник-Суббота (9:00-22:00), Воскресение (10:00-21.00).

Ссылка: http://www.galeriabaltycka.pl/

Куда еще?

Manhattan – http://gchmanhattan.pl/

Medison – http://www.madison.gda.pl/

Fashion Hоuse – http://www.fashionhouse.pl/index.php?mall=1

Galeria Przymorze – http://www.galeriaprzymorze.eu/

CH Osowa – http://www.chosowa.pl/

http://www.gdansk4u.pl/ru/hub/category.php?TypeID=3&_PageID=3182

DSC_0433А оттдых? Пожайлуста, не забывайте, что Гданьск это город на Балтийском море. Здесь красивые и чистые пляжи, которые каждый год привлекают туристов не только из Польши, но из заграницы. Самый популярный пляж Трехградия это пляж и мол в Сопоте. Но в самом Гданьске можно превосходно отдохнуть на пляже в Гданьске: Елитково, Бжезьно, Стоги или Собешево или Орле.

Приезжайте, наслаждайтесь  : )

Если появлются какие-нибуть вопросы – пищите. Будем отвечать. (Ваша электронная почта остается только до сведения администратора).

Вскоре больше новостей!

Dzień dziecka, день детей i oranżada.

1 Czer

Wróciły wspomnienia, gdy dziś rano otrzymałam od Taty życzenia i prezencik. Wydawałoby się, ze ze względu na wiek, to święto może nie dla mnie… ale jak się okazuje, dla swoich Rodziców zawsze jesteśmy dziećmi: ). To takie miłe… Ja jeszcze dodatkowo mam mega szczęście, że mam super Rodziców. To „super” to jest takie coś, że nie muszą nic mówić i robić… Obserwuję ich spojrzenia, gesty, to ciepło które dają… I gdy pomyślę o tym czasem, bo na co dzień jesteśmy daleko od siebie, to łzy mi toczą się jak grochy… Życzyłabym wszystkicm takiego „super” odczucia…

Wzięło mnie dziś na wspominki.

Dziś jestem w miejscu, gdzie wychowywałam się i gdzie „Dnie dziecka” uroczyście  obchodzone były w szkole. Tak mi w pamięci utkwiło, że Dzień Dziecka był zawsze słoneczny i gorący. I radosny… i taky wyjątkowy. Bo tego dnia czekaliśmy w szkole na ucztę.oranzada

Każdy dostawał p0 butelce oranżady i słodkim ptysiu. Było super. I ten cały słoneczny dzień spędzaliśmy na dworze. Bo ten magiczny Dzień dziecka w szkole był połączony sprytnie z Dniem Sportu. Kto zatem dodatkowo brał udział jeszcze w konkursach, mógł zdobyć dyplom : ).  Bo co najbardziej wtedy cieszyło? Wspólna zabawa, duch rywalizacji i bycie na dworzu! I takiego dzieciństwa życzę dziś dzisiaj wszytskim dzieciom. I wszystkim młodym matkom, które już swoje dzieci mają. By pamiętały o tym, by dzieci spędzały swój czas dziecięco. By były dużo na dworzu i by stamtąd czerpały energię i tam uczyły się przetrwania, zdrowej rywalizacji i nabierały zdrowego ducha walki.

 dzien dziecka rosI wydawałoby się, że tymi życzeniami mogłabym spokojnie zakończyć już ten wpis. Ale chce jeszcze poruszyć jeden wątek. Dlaczego день детей w tytule? No bo gdy tak myślę o tym co minione, przypominają mi się stare ilustracje z książek. Uwielbiałam pięknie ilustrowane książki rosyjskie i ukraińskie. Były przecudnie malowane, ilustrowane i komponowane. „Miękkie  i elastyczne” rysunki niemalże wychodziły z kart książki do ciebie. Zanużałeś się w tym przecudnym bajkowym świecie. Święcie pięknych postaci, inaczej i przecudnie ubranych… Oczywiście pomijam zawartość merytoryczną literatury rosyjskiej czasów minionych (tak to ujmę), ale jedno trzeba powiedzieć ichnie książki da dzieci do dziś ujmują swym czarem i magią. Przepiękne! Jedyna książkę polską, którą pamiętam z dzieciństwa za jej fantastyczne obrazki to stary elementarz M.Falskiego. Tylko ta książka może rówznać się z tymi dziecięcymi rosyjskimi i ukraińskimi. Wrcając jednak do polskich klimatów, warto przypomnieć coś ładnego i polecić coć co za godzin dwie usłyszeć będzie można w Trójce, w Polskim Radio:

http://www.polskieradio.pl/9/716/Artykul/856565,Jacek-i-Agatka-Gaska-Balbinka-wspominamy-bohaterow-dziecinstwa

A teraz dziecięco i beztrosko odpływam i idę popatrzeć na starą szkołę. Niech powróci więcej wspomnień.

dz dz