niebieski, biały, czerwony

12 Czer

DSC_0428 - Kopiai jeszcze żółty….

Kto myśli czerwiec, może mu przejść przez głowę obraz pięknie ubarwionych letnich łąk, błękitnego nieba i ciepłych wieczorów. I choć pogoda w ostatnich latach płata nam figle, zsyłając niechciane powodzie, gradowe nawałnice i wichury, to jednak oczekujemy na ten czerwiec. Bo to już prawie lato…!

Mnie czerwiec zawsze kojarzył się wspaniale. Był to zawsze  miesiąc, w którym zaczynały się wakacje i wspaniała beztroska! Zaczynały się wyprawy nad jezioro, lenistwo, porzeczki w ogrodzie, harce po łąkach i wyprawy rowerowe…. a jeszcze kiedyś kiedyś to nawet zbieranie jagód i malin w lesie…. Oprócz tego, że czerwiec kojarzył mi się zawsze z tym wszystkim oraz  końcem roku i moimi urodzinami, na które Mama przygotowywała mi tort truskawkowy, który to sobie nazwałam Strawberry Delight.

DSC_0431 - Kopia„Rowerując”sobie w sobotę przy pięknej pogodzie, zdołałam uchwycić kilka z nich. Było niebiesko i błękitnie. Było też biało, żółto i czerwono. Było błękitnie, bo niebo było wspaniałe – czyste i „wysokie”, bez chmur i żadnych smug. Było czerwono, bo łąki i rowy usiane są pięknie wątłymi makami. Było niebiesko, bo są chabry! Cudne, wspaniałe kwiaty! Choć zrywane z łąki zawsze miały w sobie mnóstwo małych robaczków, to nikt nie odmówi im gracji i figlarnie powycinanych płatków.     I było też żółto. Choć żółcień wcale nie od słońca, ale od rzepaku. Pięknie! I wszystko to podkreślone bielą polnych kwiatów, w których można było się zanużyć niczym w miekkiej pościeli.

Taki jest nasz czerwiec. Kolorowy. Wspomnienia z dzieciństwa czynią go jeszcze lepszym. Bo w czerwcu było zawsze ciepło i można było wejść do wody po kolana :).

Na szczęście płynący czas nie zmienił jednego. Nie zmienił zapachu czerwca. Wciąż pachnie miodowo rzepak, wciąż piwonie mają swój intensywny zapach, wciąż truskawki kuszą swą słodką aromatyczną czerwienią.

DSC_0416 - KopiaNo właśnie czerwony czerwiec…. Czy zastanawialiście się kiedyś skąd pochodzi nazwa czerwiec? Gdyby popatrzeć na języki zakorzenione w łacinie, to szybko dostrzeżemy, że czerwiec to np. Juli lub July, nawet po rosyjsku, choć to język słowiański, jest to też июнь [czyt.: ijuń]. A my tu mamy CZERWIEC. Źródła podają różnorodną etymologię. Jedne, że czerwiec pochodzi od słowa czerw (typ larwy), inne że od nazwy owada- czerwca polskiego, z którego wyrabiano czerwony barwnik, zwany koszenilą. Kiedyś larwy tego owada zbierano właśnie w czerwcu, suszono je na słońcu i półprodukt na barwnik był gotowy. Zgodnie z naturą i w stylu eko : ). Jest też myśl, że nazwa tego miesiąca może wywodzi się od tego, że w czerwcu wylęgają się czerwie, czyli larwy pszczele : ) Wybierzcie sami, która opcja Wam najbardziej  odpowiada. Ja chyba zostanę przy tym, że w czerwcu jest czerwono, np. od maków : ) i zakończę porzekadłem, iż w czerwcu się pokaże co nam Bóg da w darze : )

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: