Wakacyjnie twórczo, czyli od myśli do farb i siebie…

27 Czer

Jeśli ktoś z Was nie ma pomysłów na czas wolny, to zachęcam do uwolnienia twórczych myśli. Może rysowanie, może kartkowanie, a może decoupage? Każdy może spróbować. Wystarczy pierwszy krok, a to już dużo by rozpędzić się dalej.

Tym pierwszym krokiem może być zaglądanie na ten blog lub setki innych, które są dostępne w Internecie. Od czasu do czasu w mojej cyberprzesrzeni :) pojawiają się prace, które wykonuję. Wszystkie te przedmioty to wypadkowa tego jak można spędzić czas i dobrze się zrelaksować. Oczywiście sposobów na wolny czas może być cała masa, ja preferuję taki. Niemniej jednak warto „wsłuchać się” w siebie i zastanowić się nad tym co lubimy i co nam sprawia przyjemność. To podążanie za naszym hobby może doprowadzić do setek wspaniałych miejsc i pomóc rozwijać nasze skrywane lub nierozwinięte umiejętności.

Pamiętam jak jakieś pięć, sześć lat temu zobaczyłam u przyjaciółki lustro zrobione metodą decoupage. Strasznie mi się spodobało, bo było „dobrze” zrobione technicznie (myślałam, że jest malowane) i zapragnęłam sama kiedyś takie zrobić. Przy metodzie decoupage wszystko jest o tyle fajne, że sam sposób tego rodzaju ozdabiania przedmiotów jest dośyć łatwy, bo naklejamy elementy i cała rzecz zawiera się w dobrej kompozycji (plus oczywiście odpowiednim dobraniu kolorów i wykończeniu pracy), niemniej jednak odchodzi trud malowania: ). Ale właśnie ta myśl, o tym ładnym lustrze, widzianym przed laty, doprowadziła mnie do wielu ciekawych warszatów i uczestnictwa w fajnych wydarzeniach. Sprawiła też, że znowu sięgnęłam po ołówek i farby i znów zakiełkowała myśl, że chciałabym w końcu zacząć szlifować rysunek… (choć na to jeszcze trochę muszę poczekać). Niemniej, zaczęłam jeszcze jedną fajną rzecz,  którą nawet w marzeniach najśmielszych bałam się sobie wyobrazić i spełnić!(i o tym niebawem, gdy dokończę projekt: ).

No właśnie wrcając więc do myśli twórczo spędzonych wakacji czy w ogóle dni.  Gdyby Wam przeszła przez głowę myśł: nudzi mi się lub nie mam co dziś ze sobą zrobić, to w te pędy weźcie się za coś. Nie musi to być oczywiście decupagowanie, może to być książka, pisanie, fotografia, rower… coś co sprawia, że czujecie, że żyjecie i gdy w rezultacie myślicie:” kurcze, szkoda, że dzień jest taki krótki”.

Zachęcam na otwieranie się i na świat i…. na siebie. Słuchając siebie, wiesz więcej o innych, bo uwrażliwiasz się na świat, na piękno, na potrzeby innych. A co cieszy bardziej, jeśli nie myśl o tym, że możesz podzielić się z kimś swoim odkryciem, pomysłem, pracą, obserwacją..?… Najczęściej bardziej spełnieni czujemy się wtedy, gdy właśnie możemy „to coś”  pokazać komuś .

A co gdy nie umiecie nic zrobić? hmm.. nie ma czegoś takiego. Zawsze umiecie „coś”, cokolwiek by to nie było. A dodatkowo jeśli coś co bardzo Wam się podoba i coś co Was inspiruje, to postarajcie się rozbudzić w sobie tę energię i myśli, by zacząć działać i coś robić! I zaskoczcie się sami tym efektem, tą mocą ktróą macie w  sobie. A to zaskoczy innych! Z pewnością!

Konkludując wrócę jeszcze na moment do wspomnianego decoupage… To widziane przeze mnie przed laty „decoupagowane” lustro sprawiło, że coś we mnie kliknęło, coś zaskoczyło. Pojawiła się myśl, pragnienie i spełnianie tego pragnienia. Ten artykuł jest dziś dla tych, którzy jeśli mając teraz latem dużo wolnego czasu i przypadkiem nie wiedzieli jak i co ugryźć, to warto, żeby zastanowili się nad swoim lustrem i namalowali je po swojemu!

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: