Archive | Ręcznie Robione Crafts RSS feed for this section

Bizantyjska mozaika – Chrystus Pantokrator

28 Sier

20160812_181240

I choć to bizantyjska mozaika nie jest, a tylko miała z założenia ją przypominać, to zabawa z obrazkiem była ciekawa. Eksperymentowanie z materiałami.

20160812_181300

Wizerunek wykorzystany do obrazka to Chrystus Pantokrator.

 

Decoupage – Technika: Transfer na gel w lizbońskim klimacie

28 Wrz

20150828_111356

Szwagra plastyka obrazki te zainteresowały. Przyzwyczajony od lat do… pędzla, ołówka, komputera czy sitodruku.. a tu zaskoczenie.. dekupażowaniem też można osiągnąć jakiś tam efekt.. :)
Czy fajny, czy nie fajny same(i) oceniajcie. Ja do tych obrazków jestem przywiązana… Bo to magia Lizbony, ujęcie jej w każdym calu = 7 wzgórz, tramwaje i domy wychylające się jeden zza drugiego, jakby chciały coś jeszcze dojrzeć.I kwintesencja religijności portugalskiej.. ta wieża kościelna, najprawdopodobniej, jak pisałam w Pomorze Craftuje, kościół św. Engracji, choć w pierwszej chwili postawiłam na Klasztor Hieronimitów, ale ostatecznie jednak niesłusznie. I tramwaj…żółty tramwaj! To co turystom podoba się najbardziej. Ale co by nie mówić, to one dodają uroku miastu, a i przecudnie się nimi pomyka wśród krętych uliczek.. A jeszcze jakby zamknąć oczy i posłuchać fado….mhmm. niebo w uszach:)…

3_LaCultCraftingPot_Lizbona

słynne tramwaje

1_LaCultCraftingPot_Lizbona
Przy okazji zachęcam do posłuchania Marizy… Zamknąć oczy i już…. inny świat. Na pierwszy raz polecam utwór weselszy Rosa Branca... Ale Ci, którym fado obiło się o uszy, wiedzą, że może być nostalgicznie… Bo fado to muzyka płynąca prosto z serca… Muzyka pełna nostalgii i melancholii, a mistrzem fado nazywany jest ten, który potrafi wzbudzić te uczucia u słuchających. Cudne jest fado, gdy siedzi się w knajpce w Alfamie i przy dźwiękach gitary słucha się mocnego głosu,z tym charakterystycznym brzmieniem, pauzą, niesamowitą ekspresją… Sam portugalski brzmi tak… tak nietuzinkowo, że jeśli zatopić się na dobre, to można by pomyśleć że jest się w innej czaso-przestrzeni :). A gdyby do tej innej czaso-przestrzeni chcieć się wybrać częściej, to polecam Trójkową Siestę, prowadzoną przez Marcina Kydryńskiego. Tam, choć może nie co niedziela, to można nałykać się Portugalii. To czas miłego muzykowania, słuchania i ciekawego opowiadania. Niby ot tak… jakby niepozornie, ale z pasją i doskonałą znajomością tematu.

9
No. to wracając do dekupażu. Te moje obrazki mają dla mnie ten ładunek wspomnień. A co więcej, jeśli ktoś z zewnątrz, kto na co dzień spotyka się z rysunkiem i krytycznie na nie spojrzał i jeszcze zainteresował się nimi, to zapaliła mi się lampeczka. Stąd ten kursik – jak je wykonać. Może i komuś zamarzą się takie obrazkowe wspomnienia z wakacji… Po za tym patrząc na nie pomyślałam sobie, że ważny przy takim domowym dekupażowaniu jest wybór motywu. Żeby nie powielać po raz kolejny tego samego nadruku serwetkowego, a pokusić się o coś innego.
Co potrzebujesz do wykonania obrazka?:
drewnianą deseczkę
białą farbę akrylową
gel do transferu
lakier akrylowy/ werniks wodny
patynę ciekłą
szmatkę do przecierania patyny
pędzle do farb i lakieru
papie ścierny
odbicie lustrzane obrazka – wydruk z drukarki laserowej
koszulka do dokumentów lub woreczek foliowy
miseczkę z wodą do namoczenia przyklejonego obrazka

1. Deseczkę przecieramy papierem ściernym. Następnie pokrywamy ją białą farbą akrylową. Czekamy aż wyschnie.

1

2. Wcześniej warto przygotować obrazek do transferu. Można go obrobić w programie Paint. Robimy lustrzane odbicie.

2 i lustrzane odbicie >> 1b

3. Suchą powierzchnię pomalowanej deseczki lekko, ale dokładnie przecieramy papierem ściernym (drobnym np . gr. 200). Usuwamy pył. Nakładamy preparat – gel do transferu. Zarówno na deseczkę, jak i na lustrzane odbicie obrazka ( tj. Otwieramy plik w Paint i wybieramy opcję: Obróć, a następnie: Przerzuć w poziomie. Obrazek zapisujemy i drukujemy na drukarce laserowej.)

Obrazek mocno doklejamy i dociskamy. Warto przyciskać przyklejany obrazek nie „gołymi palcami”, ale przez woreczek foliowy, albo foliowe rękawiczki takie jak np. można zobaczyć w marketach do nakładania pieczywa. Wówczas papier nie przyklei nam się do rąk i nie uszkodzimy wydruku.

4. Papier usuwamy delikatnie. Namaczamy odrobiną wody i rolujemy, aż wyłoni nam się motyw obrazka. Trzeba uważać, by nie zedrzeć rysunku. Jeśli nadal pozostanie nieznaczna i delikatna warstewka papieru to po zalakierowaniu powinna zniknąć a barwy obrazka wyostrzyć się.

4

5

6

7

5. Po usunięciu papieru, całość trzeba zalakierować, np. lakierem na bazie wody.

8

6. Całość, aby postarzyć, by miało efekt starego lizbońskiego obrazka, można przetrzeć patyną (bierzemy bawełnianą szmatkę, nabieramy bardzo niewielką ilość patyny i przecieramy wybrane miejsca).

8a

 

I już gotowe. A teraz mocna bica, czyli portugalskie esspresso, do tego pasteis de Belem, czyli małe słodkie ciasteczka z Belem i wspominamy smaki i piękno Lizbony, ech…

9_LaCultCraftingPot_Lizbona

nasza porcja porannej „Biki” i Late i obowiązkowo ciacha Belem

10_LaCultCraftingPot_Lizbona

wnętrze Pasteis de Belem: tak portugalsko : )

11_LaCultCraftingPot_Lizbona

Tłumy przed Pasteis de Belem by zakupić pyszne ciastko

No i kilka zdjęć więcej:

8_LaCultCraftingPot_Lizbona

4_LaCultCraftingPot_Lizbona

5_LaCultCraftingPot_Lizbona

 

2_LaCultCraftingPot_Lizbona

12_LaCultCraftingPot_Lizbona

7_LaCultCraftingPot_Lizbona

Spojrzenie na rzekę Tag przez magiczną rozetę z ulicznego tarasu

13_LaCultCraftingPot_Lizbona

15_LaCultCraftingPot_Lizbona

14_LaCultCraftingPot_Lizbona
A ten domek niemal codziennie oglądałam. Był w sklepie pod naszym Pensjonatem na Praça de Figueira. Cudny był.. Czy nie marzyłyście o takim cudownym za dziecka? Ta toaleta, ta sypialnia, te cudne mebelki. Nie mogłam się oprzeć, by choć na chwilę tam co dzień nie zajrzeć. Specjalnie z W. chodziliśmy tą stroną ulicy, by mijać tę bajeczną wystawę sklepową… która rajcowała oczywiście głównie mnie : )

Z serii znalezione na strychu: podkładki decoupage

14 Lip

 Z serii znalezione na strychu to moje małe decoupage’owane crafty stylizowane na stare.

  20150714_100611 — kopia

Zwykłe drewniane podkładki najpierw pomalowane na biało a potem okraszone transferem – obrazki z  cupcakesami.

Dostawionych kilka pieczątek i wykończone lakierem akrylowym.

20150714_100124

No a teraz czas na herbatkę i dobre ciasto ze świeżych owoców prosto z ogródka. Jedzmy zdrowo i kolorowo : )

20150714_100556 — kopia

Decoupage Box „Ladies of the 20s” Pudełko Decoupage

14 Czer

Ladies of the Twenties

Jak zapakować drobiazg..? można tak:

1

To jedno z pierwszych pudełeczek jakie kiedyś udało mi się „wymanufakturować”. Przeleżało, przeleżało, aż w końcu się przydało.

Wykonane w bardzo prosty sposób i przy użyciu niewielkiej ilości materiałów.

2

Całość wstępnie pokryta białą farbą akrylową. Na wieczko naklejony został motyw przedstawiający damy z lat dwudziestych. Motyw znaleziony w przewspaniałym i gromadzącym wszystko Internecie:) i wydrukowany na serwetkę. Następnie podkolorowany farbami akrylowymi. Potrzebne były cieniutkie pędzelki do korekty oczu i włosów:) Przejście pomiędzy serwetką a drewienkiem wieczka „dotapowane” czyli „dopaciane” mieszanką farb akrylowych. Dodatkowo został domalowany złoty motyw przy użyciu konturówki do reliefów. I choć serwetka ostro kaprysiła i się nieco pomarszczyła, to może i dobrze, bo wygląda na bardziej stare :)

6

I oto jest puzderko, które chyba dobrze skomponowało się z mydełkiem :)

3

5

4

I made it ages ago for Somebody special, but only now found some time to wrap a gift and send it.

This box just suits the Person I sent it.

Done in a simple way: motif of the ladies printed on laser printer on a white napkin (one thin layer) and glued with magic glue. The „writing/ newspaper motives are decoupage paper, glued in the same way. To strenghten the colours I used acrylic paints and finished work with relief paints. And that’s it.

Xmas decorations Dekoracje świąteczne

19 Gru

Christmas is comming so why not to decorate your house.. :)

2a

My recent blog statistics show that posts with Christmas decorations are really popular at this time of the year so today I decided to presented something that I prepared much earlier.

Like last year I made some felt hearts but also prepared some stars Here are some photos maybe you will like them…

5

or maybe they will inspire you to make something yourself…

or just to grab a cup of hot tea and some gingerbread cookies, sit on the couch and get some rest : )

sounds good, doesn’t it?

 

Glass Jar Lights Lampiony ze słoika

31 Paźdź

It’s easy and first of all cheap to make them.

Banalnie proste i tanie w wykonaniu.

lampion 3

All you need is/ To czego potrzebujesz:

a jar/ słoik

orange crepe paper/ pomarańczowa bibuła karbowana

some black paper to cut out whatever you like: bats, scary castles etc…/

czarny papier do wycięcia wzorów: nietoperze, straszne zamki itp.

glue – I used vinyl glue, works really good with glass/ klej, polecam winylowy

black woolen thread/ czarna mulina lub włóczk

black fabric lac,  tape/ czarna tasiemka

a little pearl bead- if you like / koralik perłowy

a glass colour pen (black) ; this is something like that/ konturówka do szkła:

http://www.c-kreul.de/GLASS-COLOR-Pen.670.0.html?L=1

lampion 5

How to make a glass jar light?

Jak wykonać lampion?

Cover you jar with crepe paper. If you prefer you can put a few layers to make it thicker and more orange. When it gets dry you can add some slightly diluted vinyl glue on the newly made surface (on the crepe paper). Then (when it’s sticky) put some black thread around your jar in a way you prefer (I made something that should resemble spider’s web… but if it does.., oh well) . After this add some cut out decorations (I put some bats). Finally on the top of the jar put a balck lace with a nice bow. You can make your bow separately and at the end stick it or sew it to the lace.

If you want you can also use a glass colour pen and add some funny dots on your jar. I used a black one.

You jar is ready. Just put a tealight insight and light it!

Happy Halloween!

lampion 2

Pokryj słoik klejem winylowym i poprzyklejaj bibułkę. Można położyć kilka warstw bibuły. Ja położyłam jedną, miejscami dwie. Potem, jak bibułka przyschnie, dodatkowo trzeba pokryć jeszcze delikatnie powstały lampionik rozrzedzonym w wodzie kleem winylowym i przykleić czarną nić a’la pajęczynę, dokleić nietoperze i inne wzorki. Natępnie do tasiemki lub nawet czarnej gumki doszywamy kokardkę z perełką.

Całość zakładamy/ zawiązujemy na „szyjce” słoika. Na koniec lampion można ozdobić jakimiś wzorkami. Ja „zastosowałam” kropeczki, używając konturówki do szkła. I gotowe jeśli lampion ma stać w  środku. Jeśli na zewnątrz najlepiej pokryć jakimś lakierem. Można użyć lakier do decoupage. Choć polecałabym bardziej porządny jachtowy.

lampion 7

Look at the picturec below. That’s probably the biggest Jack-o’-lantern in the world:) !  Have you seen something like that before?

A to chyba największy lampion – Jack-o’-lantern – na świecie! Gdański stadion!

I miłe jest to, że piszą o tym w prasie zagranicznej :)

 np. tu: http://www.huffingtonpost.co.uk/2013/11/01/pge-arena-stadium-pumpkin_n_4189732.html

pge arena gdansk pumpkin

more info you’ll find here (the pictures comes from PGE Arena facebook):

http://pgearena.gdansk.pl/

Serduszko Decoupage Decoupage Heart

23 Wrz

1

4

Pomysł na małą ozdobę. To na razie jedno serce, ale do kompletu mają powstać jeszcze 2 inne elementy. I chyba w innym kształcie… Ale co i jak to się jeszcze okaże.

Serduszko wykonane tak dawno… że niemalże zapomniałam o jego istnieniu. Przy pomniały o tym fotki w komputerze.

Jak wykonać serduszko?

1. Najpierw należy przetrzeć drewienko, które chcemy ozdobić. To serduszko ze sklejki. Serce wykonane własnoręcznie. Wyciął je super sprzętem mój niezastąpiony Tata!

2. Drewienko przecieramy papierem ściernym, najlepiej jakimś drobnym.

3. Brzegi serduszka smarujemy zwykłą białą świeczką. ( To po to, by potem ułatwić ścieranie farby.)

4. Serduszko pokrywamy białą farba akrylową, którą można kupić w sklepie dla plastyków lub papierniczym; ewentualnie używamy do tego np. emalii akrylowej; ta z kolei do nabycia chyba w każdym markecie budowlanym.

5. Teraz wycinamy element z papieru jaki chcemy nanieść. Może to być też jakiś motyw z serwetki. Jeśli ozdabiamy serduszko elementem z papieru decoupage to warto wyciąć element i zanurzyć w wodzie. Jak się już zacznie skręcać” wyciągamy i układamy na kawałku folii i delikatnie osuszamy ręcznikiem papierowym. A dopiero potem przyklejamy.

6. Obrazek przyklejamy klejem magicznym lub klejem do decoupage; można też do przyklejenia użyć białka kurzego.

7. Po wyschnięciu obrazka przecieramy boki serduszka papierem ściernym do momentu aż ukażą się zadrapania.

8. Całość lakierujemy, można dwukrotnie. Tyle że drugą warstwę nakładamy po wyschnięciu pierwszej.

9. Można dodać zdobienia przy użyciu pearl pena, czyli te perełkowe kropeczki i esy-floresy na serduszku.

10. Przewiązujemy sznureczek i doklejamy kokardkę, najlepiej na gorący klej.

I gotowe.

3

2

Pończosza broszka

4 Czer

Dziś o tym jak wielofunkcyjne mogą okazać się pończochy lub rajstopy : )

Sfrustrowana tym, że piękne pończochy jakoś przykrótkie się zrobiły, pociachałam je.

Z premedytacją, ale i z pomysłem na to, żeby coś jeszcze z tego wykombinować.

Dlatego uformowałam z nich kwiat, dołożyłam przezroczystą organzę i udekorowałam perełką. Bo miała to być broszka : ) No i jest. Niebawem planuję zrobić całą serię : ) przeróżnych różności : )

broszka 1

broszka 3

broszka 2

 

 

Ikona – bizantyjska scheda cz. 2

2 Lu

Ikona obecnie staje się coraz bardziej popularna. Nie tylko jako środek wyrazu artystycznego, ale też …modlitwy, kontemplacji. Dla tych, którzy traktują ją jako pierwszy z wariantów jest malowidłem przedstawiający obraz świętych. Dla tych, którzy podchodzą do niej właśnie jako do modlitwy jest inna. Jest „głębsza”, niesamowita i pełna sacrum. Czy jest to tylko kwestia nastawienia…? Nie, zdecydowanie nie. Dla tych, którzy obrali drugą drogę „spotkania” z ikoną jest to pewien szczególny proces, a wartość jaką takie dzieło nosi jest nieocenione.

1 - Kopia

Ikona, którą chciałabym przedstawić to ikona właśnie z tą długą drogą. Jest taka moja i „najmojsza”. Pisana długo… I tak czasem w życiu się układa, że chociaż chciałabyś zrobić coś szybciej, to po prostu się nie da. Choćbyś nie wiem co robił/-a i tak nie wyjdzie. I tak było z ikoną. Wszystko było w swoim czasie. Powoli. Nieśpiesznie. Droga pełna refleksji i przemyśleń…

Ikona ta ma dla mnie szczególną wartość…. przemianę i otwartą furtkę, która już zostaje na całe życie… Myśli, słowa, które towarzyszą od tej pory są jakby inne… Ta ikona to myśli i intencje, które rodziły się przed, w trakcie i po tworzeniu tego dzieła. Nazywam swoją ikonę dziełem nie ze względu na wartość artystyczną (żeby pisać ikony, to trzeba dużo dużo trudu i mocno wypracowanego warsztatu, a ja jedynie uczniakiem się czuję), ale bardziej ze względu na jej wyjątkowość, która tworzyła się przez ten cały czas.

Po zakończeniu ikona została wyświęcona. Na mszy, podczas której kapłan odmawiał specjalną modlitwę, znakiem krzyża błogosławił, chór śpiewał pieśni, a wierni modlili się. Mówi się, że ikony szczególne, to te „omodlone”. I zapewne nie chodzi tu o ilość, ale o siłę tej modlitwy… hm…

3 - Kopia

O ikonie piszę, bo je uwielbiam. Ikony są takie inne… A ponieważ ta swego rodzaju inność kulturowa towarzyszyła mi od urodzenia, to chyba dlatego tak ją ukochałam, a z czasem tak doceniłam.  Ikona to scheda Bizancjum. Bizancjum – średniowieczne imperium słynęło z wielu innowacji i zaskakiwało rozmaitymi rozwiązaniami. Z wielu nie zdajemy sobie dziś nawet sprawy, ale to co pozostało i co na pewno może cieszyć oko, jeśli nie serce, to właśnie ikona.

Moja ikona została wykonana tradycyjną techniką, znaną od VI w. Wcześniejsze ikony, te najstarsze,  były pisane techniką enkaustyczną – połączenie wosku pszczelego ze spoiwem malarskim.

Wykonanie ikony

Do pisania swojej ikony używałam tempery i spoiwa, które należy w specjalny sposób przygotować z żółtka jaja kurzego i wytrawnego wina (medium: proporcje:1 część jajo + 2 części wina). Cały proces przypomina „mini-opercję jajeczną” i trzeba pewnej wprawy, by to poprawnie wykonać.

Farby nakłada się bardzo cienką warstwą, transparentnie. I trzeba naprawdę sporej pracy i wielu wielu warstw nałożonych farb, by uzyskać pożądany efekt. Nie należy nakładać zbyt mokrej farby, zawsze lekko odsączyć o paletkę lub nawet chusteczkę, gdyż mokra warstwa może „zebrać” poprzednią warstwę i powstaną białe dziury.

Ikonę najczęściej wykonuje się na drewnie. Dlaczego drewno..? Drewno to symbol życia – na nim w Raju rosły życiodajne owoce… z drewna wykonany został Krzyż, który to stał się nowym Drzewem Życia. Drzewo już samo w sobie jest pełne symboli.
Drewno pod ikonę musi być specjalnie przygotowane, dobrze wysuszone i odpowiednio zabezpieczone. Taką deskę pokrywa się gruntem klejowo-kredowym. Proces gruntowania polega na przygotowaniu roztworu z kleju naturalnego i różnych odmian białej kredy. Gruntem smaruje się deskę (takim rozrobionym klejem) i nakłada płótno. Wykorzystanie płótna jest także symboliczne – jest to nawiązanie do tego, że wizerunek Chrystusa został utrwalony właśnie na płótnie. Ale zamiast płótna można też wykorzystać gazę. Wówczas nakłada się jej kilka warstw i też wygląda to dobrze. Moja ikona właśnie powstała na takim podkładzie. Sama też nie wykonywałam podkładu tylko od  razu dostałam taką gotowa deskę, co znacznie zaoszczędziło czasu.

4

Następnym etapem pracy jest wykonanie szkicu. Obecnie bardzo często wykorzystuje się do tego tzw. „prorys„. Warto przy tym pamiętać, że Ikona kieruje się „swoimi prawami” i określone kanony zostają zachowane przy pisaniu ikony. Twarz i ciało mają specyficzny wygląd, którego nie zmienia się. Nie dodajemy np. większego uśmiechu : ) malowanej postaci i nie zmieniamy wyrazu twarzy :)

Po wykonaniu szkicu/ prorysu „złocimy” aureolę. Do tego wykorzystuje się bardzo cienkie płatki złota albo zwyczajnie szlagmetal, który jest znacznie tańszym materiałem. Miejsce, w którym ma być położone złoto jest uprzednio pokrywane mikstionem. Należey trochę odczekać aż powierzchnia stanie się lepka i wówczas dopiero nakładać szlagmetal.

Gdy złocenie mamy już zrobione, wówczas przychodzi czas na sankir. Sankir to podkład pod wizerunek. Ma charakterystyczny oliwkowo-brązowawy kolor i tworzymy go z połączenia umbry z ochrą. W zależności od ilości użycia tych barw uzyskujemy odpowiedni ton. W międzyczasie należy poprawiać poszczególne rysy twarzy(pędzlem, na brązowawy kolor), by pod wpływem nakładania kolejnych warstw tempery nie zniknęły nam one, co pozwoli na swobodne malowanie i zachowanie odpowiednich proporcji. Potem przychodzi czas na malowanie szat. Po tym etapie koncentrujemy się na  „podmalunku ciała”. Następnie jest czas na ” bliki”. W tym etapie pracy zostają uwydatnione źrenice, dłonie, twarz. To sprawia, że ikona błyszczy, jakby była nieco lżejsza. Bliki, czyli białe kreseczki,   skoncentrowane np. wokół oczu, to Boża energia.

Końcowym etapem pracy jest wykończenie ramy oraz wykonanie podpisów. Zgodnie z teologią to co nie ma podpisu, imienia, poniekąd nie istnieje. A znać kogoś z imienia, to pozostawać z nim w bliskiej relacji. Dlatego również ikony noszą imiona tych, których przedstawiają, uchylając tym samym drzwi na spotkanie ze świętym.

Na sam koniec już ikonę należy zabezpieczyć. Jednym ze sposobów jest zabezpieczenie olifą. Ale można tez to zrobić szelakiem.

Moja ikona to był długi i ciekawy proces. To co kiedyś wydawało mi się nieosiągalne nagle stało się dziełem moich rąk. Co cieszy ogromnie. Przy jej wykonaniu miałam jednak ogromne wsparcie. Bez pomocy, nadzoru i wskazówek nieocenionej s. Oleny pewnie by się to nie udało… To s. Olena służyła czasem, doświadczeniem… i dzięki jej za to, lub może mojemu Aniołowi, który mi wtedy postawił ją na drodze : )

Poniżej jeden z przykładowych etapów pracy nad taką ikoną. Akurat ten jest nie najlepszy jakościowo i warsztatowo, ale uchowało się tylko jedno zdjęcie. Reszta fotek… chyba gdzieś daleko w Bari… dużo zawirowań było… : )

5

Aha. I na koniec warto dodać, że pędzle są ważne. Najlepiej używać naturalnych. Ja używałam pędzel z włosia wiewiórki Kolibri. Eksperci używają też czerwoną kunę, pony (Kozłowski), czy pędzle Rosa.

Mhmm.. ja ekspertem, nie jestem. Moja ikona to na razie pierwsze moje takie dzieło. To rzecz bardzo praco- i czasochłonna, wymagająca skupienia i precyzji. Ale mam nadzieję, że przyjdzie jeszcze moment, gdy tego czasu będzie więcej i więcej prac powstanie.

Mam nadzieję, ze ten wpis przybliżył nieco proces powstawania ikony.

Decoupage – some ideas

23 Sty

Some ideas how you can spend „wintery” winter : ) It’s freezing outside. Here in Poland stared proper winter. So if you some of you (us0 are afraid of the weather why not to make something.

2

Here are some ideas.

3